„włochate” parówki

Dość długo zastanawiałam się od czego zacząć. Pomysłów mam masę, no ale coś musi być pierwsze. Po dłuższych przemyśleniach, padło na wpis kulinarny, czy jak to ostatnio przekręcił mój syn Marcel – kuchenniczy. 🙂 A jako, że pierwszą rzeczą jaką w kuchni przygotowaliśmy wspólnie z Marcelem (tylko wtedy jeszcze malutkim, bo niespełna 3-letnim) były te parówki, to właśnie one oficjalnie otworzą tego bloga. 🙂

Nazwa może niezbyt elegancka, ale moje dzieciaki wprost uwielbiają takie parówki. I to nie tylko jeść, ale i robić. O ile rodzice przeważnie po prostu wbijają makaron ‚jak leci’, o tyle dzieciaki tworzą niesamowite rzeczy – ludziki, roboty, etc.

Takie parówki to także świetny pomysł dla niejadków – niby zwykły produkty, a sposób podania niezwykły. No i o wiele lepiej smakuje coś, co się samemu przygotowało!

Czego będziecie potrzebowali:

  • dobrej jakości parówki
  • makaron spaghetti
  • garnek z lekko osoloną (niekoniecznie) wodą
  • nóż
  • wyobraźnia i dobry humor.

IMG_0943

  1. Parówki kroimy na kawałki, większe lub mniejsze, choć nie jest to konieczne.
  2. Makaron łamiemy na mniejsze kawałki, albo zostawiamy w całości, a następnie, wbijamy w parówkę.

IMG_0945

3. Gotowego parówkowego jeża wkładamy do gotującej się wody i gotujemy        zgodnie z przepisem na opakowaniu makaronu.

4. Po ugotowaniu, odcedzamy i gotowe.

parowki

Wyśmienicie smakują z uwielbianym przez dzieci keczupem. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *