co to za zagadka?

Wyjazd na ferie z trójką dzieci stanowi nie lada wyzwanie. I to na każdym etapie, od pakowania, przez podróż, po pobyt w hotelu.

O ile przez pakowanie jakoś przebrnęłam i chyba nawet o niczym nie zapomnieliśmy, tak podróż okazała się, cóż, najprościej to sobie zwizualizujecie przypominając sobie pamiętną scenę ze Shreka – „Daleko jeszcze?”.

Młody spał, ale starsza dwójka jakoś się do tego nie paliła. W pewnym momencie wpadłam więc na, genialny jak mi się wówczas wydawało, pomysł – pobawimy się w zgadywanki! Bo to przecież zupełnie niegroźne, prawda? Pobawimy się 20-30 minut i chłopaki się znudzą, może nawet zasną…

Co to jest – ma 4 nogi, może być w łaty i daje mleko? Co to jest – duże, często żółte, jeździ i ma łyżkę, lecz nie do jedzenia?”2 godziny później (!), moje niestrudzone dzieci wkoło powtarzały te same zagadki, czasem tylko coś modyfikując, wymyślały istoty, których nie sposób było nazwać, a co dopiero odgadnąć co to, a nasz przedszkolak, średnio co trzecią zagadkę wykrzykiwał – „Co to za zagadka – dwie kulki i armatka?!?”

Yyyyyyyy… A dodam, że za kilka dni czeka nas podróż powrotna…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *