jak Mini został testerem

Co można robić, gdy bracia idą do szkoły, czy przedszkola, tata do pracy, a w domu zostaje z Tobą jedynie mama? Niby jest fajnie, mama na wyłączność, cisza, spokój… Ale ile można!?! Jak żyć?  Mini dość szybko stwierdził, że siedzenie w domu, nawet uwzględniając spacery i wycieczki w różne dziwne miejsca (jak praca mamy raz na jakiś czas), to stanowczo poniżej jego możliwości. Co w takim razie wykombinował? A no został testerem!

mini testerem

A co testował Mini? To, co takie małe tygryski lubią najbardziej. Chociaż nie, nie do końca. Bo Mini chyba najbardziej lubi maminego cycusia oraz wygłupy z braćmi i z tatą. 🙂 To inaczej, to co tygryski lubią prawie najbardziej, czyli zabawki. 🙂

W łapki (i zaślinione szczęki) naszego dzielnego testera wpadły śliczne i kolorowe zabawki firmy Lamaze.

jak Mini został testerem

Choć może i Mini jest testerem od niedawna, to jest testerem bardzo profesjonalnym i poważnie podchodzi do sprawy. Wszystko sprawdzał bardzo dokładnie – wygląd, tekstury, zapach, smak, a nawet parametry tak nieoczywiste jak to, jak daleko poleci skarpetka zrzucona z nóżki.

jak Mini został testerem

A rezultaty wszystkich testów możecie zobaczyć na portalu dzidziusiowo.pl:

jak Mini został testerem jak Mini został testerem

 

 

 

 

 

 

Kurczę, męczące to testowanie! Więc teraz ciii…

jak Mini został testerem

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *