zombiakowe ciasto, czyli mózg na Halloween

Zombiakowe ciasto zrobiło się ostatnio bardzo popularne. Tak bardzo, że nie mogłam mu się oprzeć. Zrobiłam swoją wersję, czy udaną, czy nie – zostawiam Waszej ocenie. 🙂 A zastanawialiście się kiedyś w ogóle nad tym, dlaczego zombie lubią mózgi? 🙂

Może nie będę się zagłębiać w temat, bo wierzcie mi lub nie, jest cała masa osób, które poważnie traktują tego typu pytanie i pewnie mogłoby mi się dostać po głowie za zbyt lakoniczne potraktowanie tematu. 🙂

Faktem jest, że w filmach o zombiakach mózgi odgrywają często kluczową rolę (choć jakby się nad tym zastanowić – one przecież rzucają się na każdą część ciała…). No i dobrze wyglądają. :> Więc czemu by nie spróbować? Zatem, tam ta ta tam… przedstawiam Wam moje zombiakowe ciasto!

zombiakowe ciasto

Wizualnie, bazowałam na pomyśle z bardzo ciekawego bloga food art (w filmiku macie przepis). Z tym, że składniki zmieniłam na takie, które akurat miałam pod ręką. 🙂

Składniki:

  • Ciasto: zwykły biszkopt, do którego dodałam odrobinę czerwonego barwnika spożywczego
  • Zwoje mózgowe: biała masa cukrowa (marcepanowa też by się nadała)
  • „Krew”: sok malinowy (miałam domowy, bardzo gęsty, bez pesteczek), sok z cytryny, miód, barwnik spożywczy (czerwony + odrobinka niebieskiego dają lepszy efekt!)

Wykonanie:

  1. Upiekłam ciasto biszkoptowe w półkolistej foremce (mam takie 2 do złożenia kuli).
  2. Po ostudzeniu, posmarowałam ciasto takim niby-lukrem zrobionym z cukru pudru (miałam trzcinowy, stąd ciemny kolor) i odrobinki wody – ważne, by był dość gęsty, bo stanowi nasz „klej”.
  3. Na jeszcze wilgotny lukier nałożyłam zwoje mózgowe, czyli nic innego, jak cienko rozwałkowane paseczki masy cukrowej (sposób zwijania zupełnie dowolny 🙂 ).
  4. W garnuszku rozpuściłam łyżkę miodu, trochę soku malinowego i sok z połówki cytryny i barwniki, zagotowałam. Zostawiłam do ostudzenia.
  5. Tak przygotowaną i wystudzoną krwią smarowałam „mózg”, silikonowym pędzelkiem. W miejsca pomiędzy zwoje tej krwi dawałam trochę więcej.

I zombiakowe ciasto gotowe!

zombiakowe ciasto

A żeby było jeszcze fajniej, dziś do zombiakowego ciasta dołączyły zombiakowe muffiny!

zombiakowe ciastozombiakowe ciasto

Zobaczcie, kto mi towarzyszył podczas pracy…

zombiakowe ciasto zombiakowe ciasto

Ten drugi to Midi (kostium made by me z kocyka z Ikea 😀 ), Maxi w tym czasie chyba coś tworzył albo odrabiał lekcje…

4 thoughts on “zombiakowe ciasto, czyli mózg na Halloween

    1. Oryginalne to były twarze naszych znajomych, którzy mózg widzieli na żywo, zwłaszcza zapytanie, czy skuszą się na kawałeczek 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *