robimy wesołe zakładki

wesołe zakładki

Robimy wesołe zakładki! A dlaczego? Bo są wesołe, a poza tym, mole książkowe lubią zakładki. 🙂 No i takie wesołe zakładki są świetnym pomysłem na drobny upominek, na przykład z okazji Dnia Nauczyciela. Prawda?

Maxi jest już w drugiej (!) klasie i powiem Wam szczerze, że gdyby nie jego cudowna wychowawczyni, nie byłoby lekko. No dobra, lekko i tak nie jest, ale w tym całym zamieszaniu edukacyjnym, w świecie, gdzie system edukacji pozostawia wiele do życzenia i tak dalej, ta osoba dosłownie ratuje nam życie. Co więcej, Jej się po prostu chce i wszystko co robi dla naszych dzieciaków robi z ogromną pasją i zaangażowaniem. A z opowieści krewnych i znajomych królika wiem, że nie zawsze i nie wszędzie tak jest.

Ale dość już może tego chwalenia, bo wpis miał być o zakładkach, a nie o nauczycielach. 🙂 To znaczy, poniekąd o nauczycielach, bo pomysł na wesołe zakładki postanowiliśmy wykorzystać właśnie na nadchodzący Dzień Nauczyciela. Chociaż świetnie nadadzą się też na prezent z innych okazji. 🙂

Zatem, do dzieła!

Materiały:

  • dzieć (choć jedna sztuka w celu pozowania do zdjęcia)
  • aparat (albo chociaż telefon z aparatem, który robi dobre zdjęcia)
  • nożyczki
  • klej lub taśma dwustronnie klejąca
  • sznurek albo włóczka
  • tekturka, czy inny, sztywniejszy kawałek papieru.

Wykonanie:

  • Zaczynamy od zrobienia serii zabawnych zdjęć. U nas, Midi i Maxi pozowali leżąc na podłodze i udając, że trzymają coś w rękach.wesołe zakładkiwesołe zakładki

 

 

 

 

 

  • My swoje zdjęcia lekko podrasowaliśmy ulubioną aplikacją PicsArt. I przesłaliśmy do druku (choć można oczywiście fotki wydrukować w domu, jeśli ktoś ma taką możliwość).wesołe zakładki wesołe zakładki
  • Gdy mieliśmy już swoje zdjęcia, wycięliśmy chłopaków, a następnie nakleiliśmy zdjęcia na tekturę, żeby całość była sztywniejsza.
  • W miejscu, gdzie chłopcy mają złączone dłonie, nożyczkami do paznokci zrobiłam niewielkie otwory, przez które przeciągnęliśmy (i zawiązaliśmy na supełki) pomponiki z włóczki.

I to już! 🙂

wesołe zakładki wesołe zakładki

Co Wy na to? Nam te wesołe zakładki naprawdę przypadły do gustu. Co więcej, każdy przyzwoity czytacz książek zakładki przecież potrzebuje. A zatem, to super prezent dla dużych i małych! A na odwrocie można umieścić życzenia. 🙂

Maxi swoją zakładkę jutro z pewnością sprezentuje najlepszej nauczycielce pod słońcem. 🙂 A i Midi zrobił coś dla pań w przedszkolu. Mam nadzieję, że upominki się spodobają. 🙂

wesołe zakładki

A korzystając z okazji, w przeddzień Dnia Edukacji Narodowej, czyli właśnie Dnia Nauczyciela, wszystkim nauczycielom składam życzenia. Tym równie wspaniałym co nasza Pani I., życzę by dalej byli sobą i nie tracili wiary w to, że ich działania mogą coś zmienić. A tym, którzy pracują jak za karę, życzę, żeby chciało im się chcieć i żeby brali przykład z tych pierwszych. 🙂

Wszystkiego najlepszego!

A jeśli interesują Was inne pomysły zakładkowe, przypominam o naszych zakładkach Star Wars. 🙂

sernik dyniowy, czyli dyniowe szaleństwo part 1

dyniowe szaleństwo

Jesień to specyficzna pora roku. Niby nieciekawa, bo robi się coraz zimniej, często jest deszczowa, wietrzna i ponura. Ale to także czas na spacery w pięknej scenerii (o ile pozwala pogoda). Śliczne, kolorowe drzewa, spadające liście, kasztany i tak dalej. Poza tym, jesień to czas na dynie, które, choć sama nie wiem jak to możliwe, odkryłam dopiero niedawno. A skoro o dyniach mowa, zobaczcie jaki pyszny sernik dyniowy ostatnio upiekłam!

Pierwszy raz o serniku dyniowym usłyszałam dopiero w tym roku. Ciasto marchewkowe to jeden z moich popisowych deserów. Ciasto z dodatkiem szpinaku też się u nas robi. Ale dynia i ciasto? Dynia i sernik? Ale, że jak to tak???

Ano tak. Pysznie i tyle. Kropka.

sernik dyniowy

A tu przepis, na wypadek, gdybyście sami chcieli spróbować jak smakuje sernik dyniowy.  Standardowo, przepis z wykorzystaniem Thermomixa, ale da się i bez niego.

Składniki:

  • 1 kg dyni (tyle powinno być obranej!)
  • 200 g herbatników (np. holenderskich)
  • 20 g orzechów włoskich
  • 80 g miękkiego masła
  • 750 g gładkiego, mielonego sera białego
  • 50 g mąki ziemniaczanej
  • 6 jajek
  • pół łyżeczki ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika
  • pół łyżeczki mielonego imbiru
  • 200 g cukru pudru

Wykonanie:

  1. Dynię obieramy i kroimy na kawałki.

Thermomix:

1.1. Dynię kroimy w kostkę i układamy w przystawce Varoma, a do misy wlewamy 400 ml wody. Ustawiamy 30 min / Varoma / obr.1.

2.1.. Wylewamy wodę, a miękką dynię wrzucamy do Thermomixa i ustawiamy 20 s / obr.9.

Z tej ilości powinno wyjść ok 500 g puree dyniowego.

Dla nieużywających Thermomixa: dynię można upiec w piekarniku, bądź „zwyczajnie” ugotować na parze.

  1. Przygotowujemy spód ciasta.

Thermomix:

1.1. Do misy wrzucamy połamane na mniejsze kawałki herbatniki, miękkie masło i orzechy włoskie. Ustawiamy 1 min / obr.5.

2.1. Masę przekładamy do formy i wylepiamy spód. Formę można z zewnątrz obłożyć folią aluminiową (ja robiłam w silikonowej i darowałam sobie ten krok). Forma leci do lodówki.

Dla nieużywających Thermomixa: wszystkie składniki można zapewne połączyć w dowolnym robocie kuchennym, czy malakserze. Reszta bez zmian. 🙂

  1. Następnie łączymy wszystkie pozostałe składniki: mąkę, puree dyniowe (te nasze 500 g), cukier, przyprawy, jajka i ser. Chodzi o to, by uzyskać z tego gładką masę. W Thermomixie wystarcza ustawienie na 5 min / obr.5.
  2. Gotową masę wylewamy na przygotowany wcześniej i lekko schłodzony spód.
  3. Piekarnik rozgrzewamy do 160 stopni (piekłam z termoobiegiem).
  4. Blachę z sernikiem wstawiamy do większego naczynia, innej formy lub naczynia żaroodpornego i wlewamy do niego wrzątek (do ok. 2/3 wysokości formy do ciasta).
  5. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy – u mnie wyszło ok 45 min, choć w oryginalnym przepisie czas był znacznie dłuższy, bo ponad 1h. Pewnie trzeba znać swój piekarnik i uważnie obserwować sernik. 🙂
  6. Zostawiamy sernik w piekarniku do ostygnięcia, a potem przekładamy do lodówki, np. na całą noc.
  7. Można, tak jak w moim przypadku, posypać wierzch ciasta gorzkim kakao i udekorować orzechami.

I sernik dyniowy gotowy! Smacznego!

sernik dyniowy

A to, że jesienią może być pięknie, widać choćby na zdjęciach z Łazienek Królewskich. Udało nam się skorzystać z ostatnich być może ciepłych chwil w tym roku. 🙂

sernik dyniowy i łazienki 2 Mini i sernik dyniowysernik dyniowy i my