prezentowe różności, czyli prezentownik part 3

Dziś czas na prezentowe różności dla fajnych gości, czyli coś dla taty, dziadka, wujka, … Ale to nie wszystko, bo w tej części prezentownika pojawią się także, znowu, inspiracje prezentowe dla pań i coś fajnego dla dzieci. To, działamy!

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze miałam problem z prezentami dla panów. Oczywiście, zdarzały się sytuacje, gdy nie było to w ogóle skomplikowane (np. wychodziła długo oczekiwana przez obdarowywanego książka, albo podawał on dość wyraźne instrukcje), ale jednak, łatwe to nie było. I nie jest nadal.

Oczywiście, można kupić kosmetyki – te praktycznie zawsze się przydają. Ale można nie trafić z wyborem. Albo ofiarować kolejną sztukę produktu X, który stanie na półce, by stopniowo porastać kurzem.

Prezentem, który prawie zawsze się sprawdza, choć jest dość oklepany, jest kawa (lub herbata dla miłośników tej drugiej). Ale zwykła kawa? Proszę, nieeee! To jaka ma być kawa, jeśli nie zwykła? A no, na przykład taka, jaką oferuje sklep Frannys.

prezentownik
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.frannys.pl/

Co takiego wyjątkowego jest w kawie kupionej u Kasi i Kamila? Oczywiście, smak! A raczej smaki. I to niezwykłe, bo czy piliście już kiedyś kawę sernikową? Albo taką o smaku kruchego ciasteczka? Marcepan + pomarańcza? Piernikową? A może jagodową? Nie? Najwyższy czas to zmienić!

Kawa Frannys naprawdę jest pyszna! Co więcej, stanowi idealny prezent dla wybrednych. A jeżeli nie wiecie jaki smak wybrać, możecie zdecydować się na pakiet na start, w skład którego wchodzą 3 100-gramowe opakowania w rożnych smakach. Do wyboru są smaki domowe lub owocowe. No i sami wybierzecie, czy chcecie kawę w ziarenkach, czy mieloną.

Osobiście polecam! 🙂

Poza tym, w sklepie internetowym Frannys znajdzie się coś dla „kreatywnych świrów” (jak, na przykład, ja), którzy lubią pismo odręczne – od niedawna, w sprzedaży jest zeszyt ćwiczeń do kaligrafii. Dodatkowo, można do niego dokupić brush pen’y, albo od razu kupić zestaw kawowo-kaligraficzny (kawa + zeszyt ćwiczeń + brush pen).

A co, jeśli nie znam prezentowych preferencji osoby, która ma prezent dostać? Wówczas wybieram zazwyczaj jakieś prezentowe różności, czyli drobiazg, który może nawet nie jest czymś, o czym prezentobiorca ( 🙂 ) marzy, ale przynajmniej wywoła uśmiech na jego twarzy.

I tak, w tym roku padło na… (wiem, wiem, to mega oklepane i nudneeee, a może nie całkiem?) skarpetki. Ale nie zwykłe skarpetki, tylko takie „z jajem”. Na przykład takie:

prezentowe różności
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.magiazakupow.com/
prezentowe różności
zdjęcie pochodzi ze strony http://www.magiazakupow.com/

Zabawne, prawda? Nawet, jeśli obdarowany facet założy je raz w życiu, przynajmniej będzie miał niezły ubaw. A kto wie, może zapoczątkujecie tym trend noszenia zabawnych skarpetek do standardowych strojów? 🙂

Panom, choć oczywiście nie tylko, polecam na prezent także książkę mojego dobrego znajomego, Michała Szafrańskiego. Mam oczywiście na myśli pozycję Finansowy ninja. Wszak, oszczędzanie, zarabianie i zarządzanie pieniędzy to temat istotny praktycznie dla każdego z nas.

prezentowe różności
zdjęcie pochodzi ze strony http://finansowyninja.pl/

Teraz coś wybitnie dla kobiet. I to w różnym wieku. 🙂 Co spora część pań baaardzo lubi i nigdy nie ma dość (prócz butów)? Torebki! Ale nie byle jakie, tylko dobre jakościowo i śliczne! Pokazywałam Wam już cudne IDA BAGS, ale dziś mam coś innego. Zwłaszcza, jeśli lubicie duży wybór. 🙂

Otóż, zapraszam do MANA MANA! Torebki pochodzące z tej gdyńskiej Pracowni są piękne, praktyczne, wygodne i wytrzymałe. Można też je bardziej spersonalizować, dodając haft na wewnętrznej kieszonce.

Ja, w ramach testów, sprawiłam sobie takie cudeńko: 🙂

prezentownik
zdjęcie pochodzi ze strony http://manashop.pl/

A na koniec tego odcinka, coś dla dzieci. Choć gwarantuję Wam, że dorośli bawią się równie dobrze. Wiem, bo sprawdzaliśmy już nie raz. 🙂 No dobra, ale o czym mówię? O najprawdziwszym pokazie magii!!!

Jeszcze w czasie tegorocznych wakacji, zupełnie przypadkowo, mieliśmy okazję uczestniczyć w pokazie prowadzonym przez Martę Jasińską, jedną z niewielu kobiet iluzjonistek w naszym kraju. Muszę jeszcze dodać, że chodzi tu o iluzję komediową.

Wszyscy bawiliśmy się rewelacyjnie, a do tego, nie raz i nie dwa, nieźle się głowiliśmy, zadając sobie pytanie – Jak ona to robi??? Dzieciaki zachwycone do tego stopnia, że Pani Marta i jej Kurczak Harry odwiedzili nas ponownie, z okazji urodzin Midiego.

Tak! Bo taki występ może odbyć się gdzie chcecie – w Waszym domu, w wybranym lokalu, w szkole, przedszkolu, etc. I wierzcie mi, będziecie zadowoleni! U nas nie było ani jednej osoby, której nie bolałby brzuch ze śmiechu. 🙂

prezentowe różnościprezentowe różności

Przypominam, że po inspiracje prezentowe warto zajrzeć także do wpisu o poduchach. 🙂

One thought on “prezentowe różności, czyli prezentownik part 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *