czasozajmowacz, czyli czym zająć najmłodszych

Czasozajmowacz to coś, co postanowiłam wypróbować nie tylko z powodu walorów „naukowych”,  bo wydawało mi się świetną zabawą sensoryczną dla maluchów, ale po prostu dlatego, że chciałam podziałać z chłopakami, a Mini bardzo chciał nam  p o m a g a ć. 🙂 Na szczęście, nie myliłam się i zadziałało! 🙂

Oczywiście, czasozajmowacz to nasza robocza nazwa tej zabawy, którą inaczej można by nazwać jakoś nudno, na przykład – mieszaniem kolorów, albo rozciskaniem farby. Ale chodzi mi także o pokazanie Wam tego, dość istotnego aspektu, jakim jest (zwłaszcza w okresie przedświątecznym) zajmowanie maluchów tak, by się nie nudziły, a jednocześnie coś na tym zyskiwały.

Czym więc jest czasozajmowacz i jak go zrobić? Zobaczcie!

czasozajmowacz

Materiały:

  • foliowa koszulka na dokumenty
  • kolorowe farbki (najlepiej w tubce lub w słoiczkach)
  • taśma klejąca
  • maluch, którego trzeba czymś zająć. 🙂

Wykonanie:

  1. Do koszulki na dokumenty nakładamy sporawe kleksy różnokolorowych farb. czasozajmowacz
  2. Tak napakowaną koszulkę szczelnie przyklejamy do blatu za pomocą taśmy klejącej. My użyliśmy blatu krzesełka do karmienia, ale może to być inna powierzchnia, przy której dziecko może bezpiecznie siedzieć. Pamiętajcie, że powinna być przyklejona SZCZELNIE, żeby uniknąć wycieków. 🙂 czasozajmowacz
  3. Teraz wystarczy posadzić przy tym malucha. 🙂 czasozajmowacz

U nas ta zabawa bardzo się sprawdziła. Po pierwsze dlatego, że podczas gdy Mini smarował paluszkiem po blacie, mieszając kolory, Midi i Maxi mogli ze mną przygotowywać świąteczne dekoracje. Po drugie, Mini siedział przy stole „z nami”, co go niezmiernie cieszyło. I wreszcie po trzecie, miał super zabawę, podczas której rozwijał swoje zdolności manualne. 🙂

czasozajmowacz czasozajmowacz czasozajmowacz czasozajmowacz czasozajmowacz czasozajmowacz

Jeśli dobrze przykleicie koszulkę z farbą, zabawka może przetrwać dłużej, niż 1 dzień.

Nie jest to także zabawa wyłącznie dla najmłodszych. Starsze dzieci mogą się w ten sposób uczyć o łączeniu kolorów, albo po prostu, pisać i rysować palcami (albo, na przykład, patyczkiem kosmetycznym) po takiej farbkowej brei. I to bez obaw o zabrudzenia! 🙂 Fajne pomysły na taką naukę możecie znaleźć choćby na blogu learning4kids.

Pamiętacie inne polecane przez nas zabawki sensoryczne, które możecie zrobić w domu? Na przykład butelki, tablice, czy nawet śnieg? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *