kalendarz adwentowy dla leniuchów

kalendarz adwentowy dla leniuchów

Kalendarz adwentowy dla leniuchów to nasza propozycja dla zabieganych, „zorganizowanych inaczej”, czy po prostu – cierpiących na nadmiar niesparowanych skarpetek. 🙂 A że mamy już 1 grudnia, odliczanie czas zacząć! 🙂

Pamiętacie kalendarze adwentowe ze swojego dzieciństwa? W tych, które pojawiały się u nas w domu, obowiązkowo były czekoladki. 🙂

Ale skąd w ogóle wziął się ten zwyczaj? Podobno z Niemiec, a konkretnie XIX-wiecznych Niemiec. No i oczywiście, w całej zabawie chodziło o odliczanie dni od pierwszego dnia Adwentu, do Wigilii.

Dawniej (choć możliwe, że nadal, w rodzinach bardziej religijnych), taki kalendarz codziennie niósł ze sobą jakąś naukę, cytat z Biblii, czy jakieś postanowienie. Z czasem, powoli zaczęło się to zacierać (choć znowu powtórzę – nie wszędzie) i do akcji wkroczyły łakocie, mające umilić dzieciom oczekiwanie na Święta i Mikołaja.

Prawda jest taka, że w dzisiejszych czasach życie toczy się tak szybko i tyle się dzieje, że ten świąteczny nastrój czasem gdzieś ucieka. Taki kalendarz adwentowy może być świetnym sposobem na stopniowe wprowadzanie się w taki właśnie radosny i świąteczny nastrój. 🙂

Może być także idealnym rozwiązaniem na przemycanie drobnych zadań dla dzieci (a może i dla nas samych!). Tak właśnie postanowiliśmy zrobić my.

Kalendarzy adwentowych na rynku jest cała masa. Ale jak na prawdziwych kreacjomaniaków przystało, nasz musi być DIY! 🙂 Tylko co wybrać? W Internecie można znaleźć tysiące inspiracji!

kalendarz adwentowy dla leniuchów kalendarz adwentowy dla leniuchów kalendarz adwentowy dla leniuchów kalendarz adwentowy dla leniuchów kalendarz adwentowy dla leniuchów

Kalendarz adwentowy dla leniuchów, który przygotowaliśmy, jak sama nazwa wskazuje, jest mega prosty w wykonaniu i nie trzeba do niego mieć żadnych specjalistycznych materiałów, czy przyrządów.

Pisałam Wam już kiedyś, że skarpetki żyją u nas własnym życiem i mamy całą masę takich, których za żadne skarby nie da się sparować. I z takich właśnie skarpet postanowiliśmy zrobić nasz kalendarz.

Potrzebne materiały:

  • sznurek
  • nożyczki
  • 24 różnokolorowe skarpetki
  • klamerki
  • niewielkie zawieszki, na których da się umieścić liczby od 1 do 24.

kalendarz adwentowy dla leniuchów

A wykonanie? Na rozwieszonym sznurku (u nas w 2 rzędach) powiesiliśmy skarpetki, przyczepiając je klamerkami. A na każdej klamerce powiesiliśmy zawieszkę z numerem dnia.

A co kryje w sobie nasz kalendarz adwentowy dla leniuchów? Żeby nie było, że każdego dnia po prostu jest jakiś smakołyk, zupełnie za darmo, każdy dzień kryje w sobie zadania. Troszkę inne ma Midi, a trochę inne Maxi. Ale są to zadania matematyczne, zagadki, ćwiczenia na czytanie ze zrozumieniem, etc. Dopiero po wykonaniu danego zadania, przysługuje drobna nagroda (tu mam w zanadrzu trochę drobnych słodkości i drobiazgi w stylu elastycznych ołówków, czy zabawnych naklejek). I już. 🙂

No i oczywiście, wprowadzamy się w świąteczny nastrój rozmawiając o tym, co nas niedługo czeka, a także o tym, jak takie chwile spędzaliśmy my – rodzice. A ponieważ Święta wydawały mi się zawsze najbardziej magiczne, gdy byłam mała, takie wspominanie pomaga mi się wczuć i jeszcze bardziej cieszyć nadchodzącymi dniami. 🙂

A już niedługo, pokażemy Wam pomysły na proste prezenty, które możecie wykonać sami.

Nie zapominajcie też o naszym prezentowniku:

  1. poduchy
  2. MayLily
  3. różne różności!

klamerkowa żaba, czyli żabie kreacje – part 2

klamerkowa żaba

Pisałam Wam już, że lubię żaby. Kiedyś nawet zbierałam wszystko, co miało żabi motyw. 🙂 Do tego, przy okazji projektów z syrenką i cyklem życia ćmy, bardzo przypadły mi do gustu drewniane klamerki. Dlatego dzisiaj, z przyjemnością, pokażę Wam jak jeszcze można je wykorzystać. Oto klamerkowa żaba!

Ale żeby formalności stało się zadość, zanim zrobimy klamerkową żabę, najpierw troszkę nauki. 🙂

  • Większość żab je wszystko, co zmieści im się do pyska: mrówki, pająki, ślimaki, a nawet ryby, czy… myszy.
  • Żaba rogata ma super język, którym potrafi przyciągnąć ciężar nawet 3 razy cięższy, niż ona sama!
  • Język żaby rogatej ma specjalną strukturę, która pomaga w przyczepianiu się do ofiary, a dodatkowo, jęzor pokryty jest kleistym śluzem.
  • W Afryce żyje sobie żaba szponiasta, która… wcale nie ma języka, a jeść pomaga sobie łapkami.
  • Rzekotki jedzą wyłącznie to, co się rusza (świerszcze, szarańcze, etc) – nieruchomego nie widzą.

A teraz, do majsterkowania, klamerkowa żaba sama się nie zrobi!

Materiały potrzebne do pracy:

  • drewniana klamerka
  • kawałek papieru, np. brystolu
  • nożyczki
  • klej (u nas klej magiczny)
  • ołówek, kredki, mazaki, etc – do wykonania żaby

klamerkowa żaba materiały

  1. Na kartce rysujemy żabę, wielkością dopasowaną do naszej klamerki klamerkowa żaba szkic
  2. Kolorujemy ją… klamerkowa żaba rysunek
  3. … i wycinamy klamerkowa żaba wycięta żaba
  4. Tak przygotowaną żabkę musimy przeciąć na pół, o tak: klamerkowa żaba rozcięta
  5. Teraz to, co będzie widoczne po otwarciu paszczy, czyli język – tu pełna dowolność. Ten u mnie ma przyklejoną zdobyczną muchę 🙂 klamerkowa żaba język dopasowany
  6. A teraz klejenie: 2 połówki żaby przyklejamy z jednej strony klamerki (krawędzie muszą dokładnie pokrywać się z krawędziami klamerki), a język z drugiej – widać to na rysunku z cyferkami: klamerkowa żaba przód i tył ze strzałkami

I gotowe! Klamerkowa żaba jak żywa. 🙂

Gdy wszystko dokładnie wyschnie, można kłapać żabim pyskiem do woli! 🙂

klamerkowa żaba kłap kłap

Jeśli też lubicie żabie tematy, nie martwicie się, cykl żabie kreacje jeszcze powróci, zatem, zaglądajcie i zapisujcie się na newsletter. 🙂

cykl życia ćmy, czyli nietypowy projekt wiosenny

Ach, wiosna! Nareszcie! Słońce coraz częściej i coraz dłużej zagląda nam w okna, na zewnątrz wszystko budzi się do życia. Cudownie! Ta pora roku kojarzy się z właśnie z początkiem życia. A to, plus fakt, że Maxi poznał w szkole literę „ć” i czytanka była o ćmach, stanowi świetny pretekst do szybkiego projektu o cyklu życia. 🙂

Niektórzy z Was pewnie powiedzą, że ćmy są mało ciekawym obiektem, a niektórzy, że są wręcz obrzydliwe. Ale przecież ćmy to po prostu motyle, tyle, że nocne. A motyle lubi chyba każdy. 🙂 Poza tym, to bardzo ciekawe owady.

Wiedzieliście, na przykład, że w Brazylii „mieszka” pewna ćma, której rozpiętość skrzydeł może wynosić aż 31 cm!?! Ale żeby znaleźć naprawdę wielkiego owada nie trzeba szukać tak daleko. Nawet w Polsce mamy ogromną ćmę, w dodatku o bardzo zacnej nazwie. To zmierzchnica trupia główka (ładnie, prawda? 🙂 ). Gdy rozłoży skrzydła, mają one od 9 do 13 cm! A ta urocza nazwa pochodzi od charakterystycznego wzoru na głowie tego cudaka. 🙂

zmierzchnica trupia glowka

Po odrobieniu lekcji i rozmowie o ćmach, ich wyglądzie, czy zwyczajach, postanowiliśmy wykonać model – cykl życia ćmy. Maxi, dobrze zorientowany w temacie, wyjaśnił bratu, że najpierw są jajeczka, potem gąsienica, która po pewnym czasie zamienia się w poczwarkę owiniętą w kokon, a dopiero z niego wychodzi ćma. Prosto, łatwo i obrazowo. 🙂

A zatem, do dzieła!

Materiały jakich użyliśmy to:

  • drewniane patyczki (jak od lodów)
  • kolorowe pomponiki
  • klej magiczny
  • ruchome oczy
  • drewniane klamerki
  • kawałek kreatywnego drucika – wyciorka
  • kolorowy papier (trochę grubszy)
  • kredki, pisaki
  • ziarenka pieprzu
  • folia aluminiowa
  • kawałek ręcznika papierowego lub serwetki
  • wełna czesankowa (do filcowania)
  • nożyczki.

materiały

Żeby wszystko było jak należy, cykl życia ćmy zaczęliśmy od początku, a zatem, najpierw zrobiliśmy liście z jajeczkami. Listki wycięliśmy po prostu z papieru i po pokolorowaniu, przykleiliśmy ziarenka pieprzu, imitujące jajeczka.

Potem przyszedł czas na gąsienice. Te wykonaliśmy z pomponików przyklejonych do drewnianych patyczków. Dodaliśmy ruchome oczy i gotowe.

gąsiennica

Kojne były poczwarki otulone kokonami. Do ich zrobienia wykorzystaliśmy folię aluminiową, z której uformowaliśmy kształt poczwarek i okręciliśmy kawałkiem ręcznika papierowego. Potem całość owinęliśmy wełną czesankową, a tak powstałe kokony przykleiliśmy do wyciętych z zielonego papieru liści.

Najlepsze zostawiliśmy sobie na koniec – ćmy. Nasze mają odwłoki z klamerek, skrzydełka z papieru, a czułki z drucików. Wszystko posklejane magicznym klejem i odpowiednio udekorowane.

ćmaA oto rezultaty:

cykl życia ćmy

cykl życia ćmy

Fajne, prawda? Do tego proste i czegoś nas nauczyło. 🙂

Maxi wycinaMidi układa

klamerkowa syrenka, którą zrobisz w rękach

syrena i syren

Dziś pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. A u mnie, wyjątkowo, nie o wiośnie i nie o nadchodzących świętach, ale o syrenkach. A konkretnie, o Syrence Warszawskiej. No i trochę o innych syrenkach.  🙂

Maxi w szkole ma projekt związany z, powiedzmy,  lokalnym patriotyzmem. 🙂 Poznaje Warszawę, uczy się o jej historii, najciekawszych miejscach, etc. Wiadomo zatem, że nie mogłoby tu zabraknąć Warszawskiej Syrenki, którą zresztą Maxi uwielbia i której pomnik na Starówce musimy odwiedzać regularnie.

Postanowiliśmy więc zrobić malutki projekt syreni. 🙂 Próbowaliśmy masy papierowej, ale było z tym dużo roboty i zajmowało to strasznie dużo czasu. No i po zrobieniu 1 sztuki, matka nie miała już siły na kolejne, a chłopaki to i owszem. 🙂

Całe szczęście, że mieliśmy w domu kilka drewnianych klamerek. Dzięki nim, udało nam się wyczarować syrenki, które nie tylko robi się szybko, ale też są na tyle małe, że nie zalegają w domu, a do tego można je wykorzystać zarówno do zabawy, jak i do dekoracji. Zobaczcie!

Potrzebne materiały:

  • drewniane klamerki
  • klej magiczny (lub inny, dobry klej, którym da się przymocować np. papier do drewna)
  • kolorowy papier (najlepiej trochę grubszy)
  • cienkopis, mazak, etc do wykończenia szczegółów
  • ewentualnie, kolorowe tasiemki, czy ozdobna taśma klejąca
  • nożyczki.

Zaczęliśmy od wycięcia z kolorowych kartonów poszczególnych elementów – włosów, twarzy, rąk, płetwy ogonowej, tarczy i miecza.

elementy do zrobienia syrenki

Ważne jest, by część klamerki, która się otwiera i zamyka była na dole.

klemrka góra dół

Potem kolejno przykleiliśmy :

  • twarz do włosów
  • ręce do klamerki
  • włosy z twarzą do klamerki
  • płetwę do klamerki
  • oręż do rąk.

Na zdjęciu poniżej pokazuję, w których miejscach najlepiej nanieść klej podczas przymocowywania płetwy, rąk i twarzy do klamerki.

klejenie syrenki

Tym razem, ogon ozdobiliśmy taśmą klejącą, ale potem próbowaliśmy też innych opcji, np. malowania łuseczek cienkopisem.

syrenka po przyklejeniu elementów

Na koniec została już tylko kosmetyka – oczy, buzia, szczegóły, które narysowałam czarnym cienkopisem. 🙂

gotowa syrenka

Midi nie przepada za „dziewczyńskimi” rzeczami i dlatego, do naszej Syrenki dołączył także Syren. 🙂 A potem jeszcze cała zgraja innych syren i syrenów.

stado syren

Takie klamerkowe syrenki świetnie nadają się do dekoracji, ponieważ da się je przypinać do różnych powierzchni.

syrenki na koszyczku

A tu autorskie syreny – Maxi wykonał tą rudą, Midi stworzył syrena ciemnoskórego, bo, jak tłumaczył, pod wodą też są rożne kolory skóry. 🙂

syrena i syren

 

Jeśli spodobają się Wam nasze syrenki, możecie pobrać plik PDF, w którym przygotowałam dla Was gotowe szablony. Poszczególne elementy wystarczy wyciąć i przykleić do Waszej klamerki.

pdf
syrenka – szablon

Znajdziecie tu 2 warianty twarzy i włosów, bo, metodą prób i błędów, doszliśmy do tego, że takie nieregularne kształty wyglądają potem naturalniej. 🙂

No i oczywiście, szablony są tylko do pomocy – to, co ostatecznie stworzycie zależy WYŁĄCZNIE od Waszej wyobraźni! 🙂