niecodzienne ciasto z Monte

ciasto z Monte

Razem z chłopakami mamy okazję testować Monte Balance. Monte, czyli to co moje małe tygrysy lubią najbardziej. Ale ile kubeczków można zjeść tak po prostu? No dobra, gdyby na to pytanie mieli odpowiedzieć Midi i Maxi, pewnie odpowiedź byłaby przerażająca. 🙂 W każdym razie, jak postanowiłam wykorzystać Monte do … pieczenia i tak właśnie powstało ciasto z Monte.

O co w ogóle chodzi z Monte Balance? To po prostu jeden z ulubionych deserów mlecznych chłopaków (tak, pozwalam im jeść takie rzeczy od czasu do czasu), ale…zawiera:

  • prawie 30% mniej kalorii
  • 50% mniej tłuszczu i mniejszą zawartość cukru
  • 36% więcej białka

w porównaniu do klasycznego Monte.

Poza tym, nie zawiera barwników, żelatyny, czy konserwantów. Czyli jest nie tylko smaczne, ale i całkiem nie najgorzej wypada „zdrowotnie”. 🙂

A teraz wróćmy do tego pieczenia.

Ciasto z Monte

Co można zrobić z deseru mlecznego, prócz wyjadania go prosto z pojemniczka? No właśnie. Ja zdecydowałam się na próbę upieczenia ciasta z jego dodatkiem. Jak wyszło? Zobaczcie!

ciasto z Monte

Składniki:

  • 6 kubeczków Monte Balance
  • 100 ml oleju
  • 1 jajko
  • 0,5 szklanki cukru
  • 2,5 szklanki mąki
  • szczypta soli
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1,5 szklanki mleka
  • cukier wanilinowy
  • tłuszcz do smarowania formy (ja użyłam w sprayu)
  • tarte migdały do posypania formy (można też użyć wiórków kokosowych).

ciasto z Monte

Przygotowanie:

  1. Wszystkie składniki z wyjątkiem Monte wrzuciłam do Thermomixa i porządnie wymieszałam, a następnie część ciasta przelałam do natłuszczonej i wysypanej tartymi migdałami formy.ciasto z Monteciasto z Monte
  2. Teraz czas na Monte (na ciasto poszło w sumie 5 kubeczków) – ułożyłam je po prostu na pierwszej warstwie ciasta. O tak: ciasto z Monte
  3. Jak na ciasto z Monte przystało, warstwę deserową przykryłam resztą ciasta. ciasto z Monte
  4. A że trochę ciasta zostało, starczyło jeszcze na kilka babeczek (stąd 6 kubeczek Monte).
  5. Piekarnik rozgrzałam do 180 stopni i wstawiłam ciasto + babeczki. Babeczki wyjęłam po ok 20 minutach, ciasto piekło się trochę dłużej, bo około 30 minut. UWAGA: ciasta nie może być za dużo, bo masa deserkowa wypływa podczas pieczenia!!!ciasto z Monte
  6. Po ostygnięciu ciasto z Monte jest gotowe do jedzenia. Tak samo jak efekt uboczny w postaci babeczek 🙂ciasto z Monteciasto z Monte

Okazuje się więc, że da się zrobić ciasto z Monte i jest całkiem jadalne. 🙂 Dzieciaki wrąbały go całkiem sporo, a i dorosłym do kawy podpasowało. 🙂

ciacho lodowe dla fajnej babki

Na FB pojawiła się ciekawa akcja – Akcja kulinarna DLA FAJNEJ BABKI. Trzeba zinterpretować hasło akcji.

Zastanawiałam się przez chwilę, czy się w to bawić, bo to troszkę odbiega od tematu dzieciowego. Ale obudziłam się dziś w jakimś takim podłym nastroju, bez sił do życia (tak! ja!!!) i jedyne na co miałam ochotę, to, o zgrozo, lody. Albo jeszcze lepiej – coś czekoladowego. A w sumie, mogą być lody czekoladowe. 🙂 Więc, żeby nie było tak prosto, postanowiłam, że wezmę udział we wspomnianej akcji i zrobię coś fajnego z lodów.

W zamrażarce znalazłam ok. 3/4 pudełka lodów. Wprawdzie nie całkiem czekoladowych, ale śmietankowo-czekoladowych. Przełożyłam je do miski i dałam im się trochę roztopić – tak, żeby dały się łatwo mieszać.

lody topią się

Do tej brei dodałam czubatą szklankę mąki pszennej, 1 łyżeczkę proszku do pieczenia, odrobinkę (mniej, niż pół łyżeczki) soli i 2 malutkie (po 20 g) paczuszki M&M’sów (miałam te z orzechami).

składniki

Wszystko dokładnie wymieszałam. Użyłam zwykłej łyżki, ale pewnie można było mikserem (z tym, że to przed dodaniem M&M’sów).

Potem, całość przełożyłam do szklanego naczynia, natłuszczonego i wysypanego wiórkami kokosowymi.

ciasto do pieczenia

Ciasto piekłam ok 45 min w temperaturze 180 stopni, z termoobiegiem. Po fakcie stwierdzam, że mogło się piec nawet chwilę dłużej, bo takie przypieczone – podsuszone na bokach jest najsmaczniejsze.

Co z tego wyszło? Nie będzie to zapewne moje ulubione ciasto, ale jest smaczne jeśli zaleje się je sosem kakaowym (słodkie kakao rozrobione z mlekiem) lub czekoladowym i poda, np. z bananami.

ciasto z lodów

Mój dzisiejszy nastrój poprawiło, a zatem działa. I tym oto sposobem, wyszło mi coś DLA FAJNEJ, acz lekko dziś zdołowanej BABKI.

A żeby nie było, że wszystko takie proste i w ogóle, miałam utrudnienie – Mini lekko chory i wiecznie-na-mnie-wiszący – ciasto robione w nim w chuście. 🙂

mini w chuście

I wiecie co? Już mi lepiej! 🙂

drożdżowe buły na wielkie muły

A u nas znowu kulinarnie. Midi i Maxi strasznie wkręcili się w gotowanie i pieczenie. Zwłaszcza, że w TV Master Chef Junior. 🙂

– Mamooo! Co dziś zrobimy?

Myśleliśmy, myśleliśmy i wymyśliliśmy. Upieczemy bułeczki! A że niedługo Wielkanoc, postanowiliśmy niektórym nadać kształty, hmm… no cóż, przynajmniej w zamierzeniu, wielkanocne. 🙂 A oto co z tego wyszło.

Od razu uprzedzam, jako że cenię sobie czas i prostotę wykonania, sporo tego co będziemy tu pokazywali robimy w Thermomixie. Ale zakładam, że każdy przepis da się „przekonwertować” na standardowe przygotowanie.

Przygotowaliśmy ciasto, no dobra, ja przygotowałam. A tak naprawdę – maszyna. 🙂 Użyliśmy do tego:

  • 250 ml mleka
  • 40 g drożdży
  • 60 g cukru
  • cukier wanilinowy
  • 500 g mąki (+ do podsypywania)
  • 2 jajka (+ jedno do posmarowania gotowych bułeczek przed pieczeniem)
  • szczypta soli
  • 50 g miękkiego masła.

Wyszło nam z tego sporo ciasta, które pięknie wyrosło.ciasto drożdżowe

Z ciasta odrywaliśmy niewielkie kawałki i formowaliśmy bułeczki różne, raz okrągłe, raz podłużne. 🙂 Ciasto jest super miłe w dotyku, więc zabawa bardzo fajna. I można się brudzić mąką. 🙂

ciastowanie

Niektóre buły naszpikowaliśmy czekoladą – po prostu wkładaliśmy po kosteczce czekolady do rozpłaszczonej bułeczki i na nowo ją „kulaliśmy”.

A z części próbowaliśmy zrobić zajączki. Próbowaliśmy, bo nasze ciasto bardzo mocno nam wyrosło, co spowodowało utratę założonych kształtów. Nasze buły nam się roztyły i rozlały na blachę podczas pieczenia. 🙂

Co do tych zajęcy – zrobiliśmy 2 podejścia. Pierwsze, to rolowanie długiego wałeczka z ciasta, a następnie skręcenie 2 jego końców i doklejenie kitki z kuleczki ciasta. Efekt? Dla osób z bujną wyobraźnią zając faktycznie, jak malowany. 🙂

buła zając

Drugie podejście to zajączek „nacinany”. W okrągławej bułeczce nacinamy nożyczkami uszy. O tak:

cięcie uszu

Można też zrobić, patyczkiem do szaszłyków albo wykałaczką, dziurki-oczy. Ale jeśli ciasto wyrośnie, mogą po prostu zniknąć podczas pieczenia.

Po zającach zaczęła się zabawa, puściliśmy wodze fantazji i…

pieczenie buł

bułyStwory niczym obcy z innej planety, a miały być wielkanocne bułeczki… Ale wiecie co jest najważniejsze?  Że zabawy mieliśmy przy tym co niemiara, a i pyszne były dodatkowo. 🙂

midijedząmaxi

czary mary z pieczary, czyli ciasteczkowy tutorial

Maxi wyprosił żebyśmy wspólnie coś upiekli. A najlepiej „pieczarkowe” ciasteczka, bo dawno ich nie było.

Namawiał, namawiał i namówił. 🙂 Zobaczcie, jak przygotować proste kruche ciasteczka waniliowe, które wyglądem do złudzenia przypominają pieczarki  🙂

pieczarkowe ciasteczka

Składniki do przygotowanie 1 blachy (ok. 30 sztuk):

  • 150 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 jajko
  • 4 czubate łyżki cukru pudru
  • 2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 3 czubate łyżki mąki pszennej
  • 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier wanilinowy / ekstrakt waniliowy / pasta z wanilii
  • kakao (gorzkie!)
  • pusta plastikowa butelka (koniecznie sucha!).
  1. Blachę do pieczenia wykładamy papierem do pieczenia i odstawiamy na bok. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 180 stopni.
  2. Zaczynamy od utarcia masła z cukrem, cukrem waniliowym (lub ekstraktem/pastą).
  3. Następnie, dodajemy jajko i dalej ucieramy.
  4. Obie mąki łączymy z proszkiem do pieczenia, dodajemy do reszty składników i zagniatamy ciasto.
  5. Z ciasta odrywamy małe kawałki i „kulamy” kulki wielkości, mniej więcej, orzecha włoskiego. Odkładamy je na blachę.
  6. Odrobinę kakao wysypujemy na miseczkę / spodek i maczamy w nim szyjkę butelki. Tak przygotowaną butelkę wciskamy delikatnie (nie do samego końca!) w kulki z ciasta, w samym ich centrum.
  7. Pieczemy 15-20 minut.

I gotowe! 🙂

Uwaga, ciasteczka są dosyć kruche.

image

image image image image image

image

image image

Smacznego! 🙂