jak Mini został testerem

Co można robić, gdy bracia idą do szkoły, czy przedszkola, tata do pracy, a w domu zostaje z Tobą jedynie mama? Niby jest fajnie, mama na wyłączność, cisza, spokój… Ale ile można!?! Jak żyć?  Mini dość szybko stwierdził, że siedzenie w domu, nawet uwzględniając spacery i wycieczki w różne dziwne miejsca (jak praca mamy raz na jakiś czas), to stanowczo poniżej jego możliwości. Co w takim razie wykombinował? A no został testerem!

mini testerem

A co testował Mini? To, co takie małe tygryski lubią najbardziej. Chociaż nie, nie do końca. Bo Mini chyba najbardziej lubi maminego cycusia oraz wygłupy z braćmi i z tatą. 🙂 To inaczej, to co tygryski lubią prawie najbardziej, czyli zabawki. 🙂

W łapki (i zaślinione szczęki) naszego dzielnego testera wpadły śliczne i kolorowe zabawki firmy Lamaze.

jak Mini został testerem

Choć może i Mini jest testerem od niedawna, to jest testerem bardzo profesjonalnym i poważnie podchodzi do sprawy. Wszystko sprawdzał bardzo dokładnie – wygląd, tekstury, zapach, smak, a nawet parametry tak nieoczywiste jak to, jak daleko poleci skarpetka zrzucona z nóżki.

jak Mini został testerem

A rezultaty wszystkich testów możecie zobaczyć na portalu dzidziusiowo.pl:

jak Mini został testerem jak Mini został testerem

 

 

 

 

 

 

Kurczę, męczące to testowanie! Więc teraz ciii…

jak Mini został testerem

rękawiczkowe stworki – tutorial

Choć do końca zimy, kalendarzowej, czy astronomicznej, pozostało jeszcze sporo czasu, pogoda za oknami przypomina bardziej jesień lub wczesną wiosnę. A skoro o wiośnie mowa, naszło mnie na małe, przedwiosenne porządki w korytarzu. Porządki, które doprowadziły do odkrycia kilku rękawiczek bez pary.

Kiedyś chowałam takie samotne osobniki, licząc po cichu, że jeszcze kiedyś uda się je sparować. I co? Mam mnóstwo pojedynczych sztuk, z którymi nie wiadomo co robić.

I to właśnie stało się inspiracją do rodzinnych warsztatów, które zaowocowały powstaniem rękawiczkowych stworków.

blue_4grey_4

 

 

 

 

 

 

Podobają się Wam? Jeśli tak, pokażę Wam jak prosto się je robi. I to razem z dziećmi. Do dzieła!

Potrzebne będą:

    • rękawiczki bez pary
    • nożyczki
    • wypełnienie
    • igła i nici
    • guziki
    • elementy do dekoracji takie, jak kawałki włóczki, skrawki materiałów, tasiemki, etc.

potrzebne

  1. Zaczynamy od wywrócenia rękawiczki na lewą stronę i zszycia jak na zdjęciu poniżej (ważne, aby kciuk został szczelnie odcięty szwem od reszty, a szew przy ściągaczu musi mieć otwór, bo bez tego nie da się stworka wywrócić na prawą stronę i wypchać!).

ciach

2. Następnie, odcinamy ściągacz i kciuk.

3. Przez pozostawiony otwór wywracamy rękawiczkę na prawą stronę. Powinna wyglądać mniej więcej tak:

blue_2

4. Teraz czas na etap, w którym mogą uczestniczyć nawet bardzo mali pomocnicy – wypychanie.

wypychanie

5. Gdy stworek nabierze już pożądanych kształtów, wystarczy zszyć pozostawiony otwór i „wykończyć” delikwenta, dodając oczy, buzie, włosy, czy co tam jeszcze wymyślicie.

blue_3

Oczywiście, jest to tylko jeden z wielu wariantów tworzenia takiego potworka. Można, na przykład, obciąć (i zszyć!) 3 palce, pozostawiając coś w rodzaju uszu, czy rogów, a z odciętych kawałków zrobić łapki, ogonek, etc.

grey_green

Można też nic nie obcinać, tylko wypchać rękawiczkę, zszyć dół i dodać elementy dekoracyjne.

Tak naprawdę, możecie zrobić wszystko, co tylko podpowie Wam wyobraźnia. A zabawy przy tym jest masa, widzicie?

razem_1razem_2razem_3razem_4