prezenty DIY (last minute!)

prezenty DIY

Do Świąt zostało już naprawdę niewiele czasu! Mikołaj już szykuje się do pracy, a jego renifery niecierpliwie przebierają nogami… 🙂 Ale, jeśli tak się zdarzyło, że nie macie jeszcze wszystkich prezentów, na przykład dlatego, że chcieliście sprezentować bliskim coś wyjątkowego, nie martwcie się – przybywamy z pomocą, prezentując króciutki wpis prezentujący prezenty DIY w formie last minute! 🙂

To co? Zaczynamy? Zaczynamy!

W Świętach nie prezenty są najważniejsze, ale prawda jest taka, że bez nich jest dość smutno. Nie mam tu na myśli drogich i wyszukanych rzeczy. Prezenty są najlepsze, jeśli daje się je od serca. A jeszcze fajniej, jeśli można je zrobić samemu. Co to może być? Na przykład, własnoręcznie przygotowana ozdoba – dekoracja świąteczna. w dodatku, do jej stworzenia można zaprosić całą rodzinę.

My zrobiliśmy ją z tektury, na której każde z naszej 5 odrysowało swoje dłonie (Mini z lekką pomocą 🙂 ). Następnie, dłonie wycięliśmy, pomalowaliśmy na zielono (kontury ciemniejszą farbą), a gdy wyschły, złożyliśmy w kształt wianuszka. Trochę kleju, czerwona wstążeczka, kokardka i dekoracja gotowa!

prezenty DIY

Po chwili namysłu, dodaliśmy jeszcze 3 „bombeczki” z wizerunkami chłopaków. Fajne, prawda? 🙂prezenty DIY

Taki upominek świetnie sprawdzi się w przypadku babć i dziadków. Choć, może także stanowić dekorację, na przykład drzwi wejściowych. 🙂

A może szukacie pomysłu na prezent dla zapalonego czytelnika? No tak, o zakładkach pisałam Wam już nie raz (Gwiezdne Wojny, czy Handmade For Hope). Ale teraz spróbowałam wykorzystać do nich modelinę Fimo. Efekt? Rewelacyjny! 🙂

prezenty DIY

Ponieważ motyw ciasteczkowy (faktura uzyskana dzięki starej szczoteczce do zębów 🙂 ) tak mi się spodobał, dorobiłam jeszcze kolczyki i breloczki. 🙂

prezenty DIY

A skoro jesteśmy już przy breloczkach i tego typu zawieszkach, możecie zawsze zrobić coś na szybko z folii termokurczliwej (pisałam o niej już przy okazji skurczyprojektu). Takie malutkie zawieszki, czy większe breloczki są jedyne w swoim rodzaju. 🙂

prezenty DIY

Ale, ale. Z folii termokurczliwej można zrobić też inne prezenty DIY. Na przykład… kolczyki!

prezenty DIY prezenty DIY

Te na zdjęciach są akurat dla babci chłopaków. Midi i Maxi mieli ogromną frajdę przy ich przygotowywaniu.

A na koniec, coś co dzieci (przynajmniej moje) uwielbiają – pluszaki. Ale nic wielkiego i futrzastego. Ot, malutkie, mięciutkie prezenty DIY. Takie cudaki, przy których jest mało pracy – najbardziej czasochłonne jest chyba malowanie na materiale.

prezenty DIY

Do ich zrobienia wykorzystałam ścinki dresówki, odrobinę wypełnienia, igłę, nitkę, nożyczki, pisak Sharpie i kawałeczek tasiemki. prezenty DIY

Zszycie i wypełnienie takich cudaków to dosłownie kilka minut. A efekt całkiem ciekawy, prawda? 🙂

prezenty DIY

To tak na szybko. Mieliśmy baaaardzo dużo pomysłów. Część nawet udało nam się zrealizować, ale tyle się u nas ostatnio dzieje, że nie ze wszystkim się wyrabiamy i niektóre rzeczy będziemy Wam pokazywać już po Świtach, a może przy innych okazjach, na które mogą się przydać. 🙂

Mam nadzieję, że taka inspiracja last minute może się Wam przydać. A tym czasem, odliczamy czas do Świąt! 🙂

Handmade for Hope – pomagamy świątecznie!

Pamiętacie poprzednią edycję Handmade for Hope? To było jeszcze przed Wielkanocą. Dla tych, którzy nie pamiętają, krótkie przypomnienie: Handmade for Hope to cykliczna akcja organizowana przez Fundację SMA, w której można wziąć udział przekazują ręcznie wykonane przedmioty. Dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany, m.in., na badania nad lekiem na SMA.

Jeśli zaciekawiło Was to wydarzenie, zapraszam na jego facebookową stronę. Możecie licytować wystawione tam przedmioty, ale także dodać coś swojego i przyczynić się do zebrania jeszcze większej kwoty.

W edycji wielkanocnej wystawiłam filcowe breloki. Tym razem, postanowiłam wykonać kilka zakładek do książek. Ale nie takich typowych. Zobaczcie, co wyszło z tych moich planów. 🙂

Wszystko zaczęło się od sympatycznego Pana Jeża. 🙂

handmade for hope handmade for hopehandmade for hope

Potem, doszłam do wniosku, że jeśli już zakładki mają być nietypowe, to trzeba je zrobić nietypowo. 🙂 Cóż… Standardowo, zakładkę wkłada się do książki tak, żeby wystawała od góry. Co jest przeciwieństwem góry? No, oczywiście dół. To co? Zakładka wystająca od dołu? Czemu nie!

Tylko, co mogłoby tak zwisać, żeby wyglądało fajnie i pasowało? Hmmm… Wiem! Sama przecież pisałam:

Nietoperze, tak jak sowy

W dzień niezdatne do rozmowy

Wiszą za to głową w dół

I uparte są jak wół […]

Dobra, to robimy nietoperzową zakładkę! Oto, co mi wyszło. 🙂 handmade for hope

A potem puściły mi już wodze fantazji i powstało trochę różności, między innymi, dla miłośników sushi. 🙂

handmade for hope handmade for hope handmade for hope handmade for hope handmade for hope handmade for hope handmade for hope handmade for hope

Wszystkie zakładki wykonane są z grubej tektury (często, z więcej niż 1 warstwy) i z dużych (77 mm) spinaczy.

Chyba wyszły całkiem nie najgorzej? 🙂

To co? Wpadniecie na facebooka i dołączycie do akcji? Pomożecie nawet udostępniając wydarzenie!

handmade for hope

Przypominam także, że cały czas walczymy o to, by pierwszy lek na SMA był dostępny w Polsce – po szczegóły zapraszam tutaj!handmade for hope

robimy wesołe zakładki

wesołe zakładki

Robimy wesołe zakładki! A dlaczego? Bo są wesołe, a poza tym, mole książkowe lubią zakładki. 🙂 No i takie wesołe zakładki są świetnym pomysłem na drobny upominek, na przykład z okazji Dnia Nauczyciela. Prawda?

Maxi jest już w drugiej (!) klasie i powiem Wam szczerze, że gdyby nie jego cudowna wychowawczyni, nie byłoby lekko. No dobra, lekko i tak nie jest, ale w tym całym zamieszaniu edukacyjnym, w świecie, gdzie system edukacji pozostawia wiele do życzenia i tak dalej, ta osoba dosłownie ratuje nam życie. Co więcej, Jej się po prostu chce i wszystko co robi dla naszych dzieciaków robi z ogromną pasją i zaangażowaniem. A z opowieści krewnych i znajomych królika wiem, że nie zawsze i nie wszędzie tak jest.

Ale dość już może tego chwalenia, bo wpis miał być o zakładkach, a nie o nauczycielach. 🙂 To znaczy, poniekąd o nauczycielach, bo pomysł na wesołe zakładki postanowiliśmy wykorzystać właśnie na nadchodzący Dzień Nauczyciela. Chociaż świetnie nadadzą się też na prezent z innych okazji. 🙂

Zatem, do dzieła!

Materiały:

  • dzieć (choć jedna sztuka w celu pozowania do zdjęcia)
  • aparat (albo chociaż telefon z aparatem, który robi dobre zdjęcia)
  • nożyczki
  • klej lub taśma dwustronnie klejąca
  • sznurek albo włóczka
  • tekturka, czy inny, sztywniejszy kawałek papieru.

Wykonanie:

  • Zaczynamy od zrobienia serii zabawnych zdjęć. U nas, Midi i Maxi pozowali leżąc na podłodze i udając, że trzymają coś w rękach.wesołe zakładkiwesołe zakładki

 

 

 

 

 

  • My swoje zdjęcia lekko podrasowaliśmy ulubioną aplikacją PicsArt. I przesłaliśmy do druku (choć można oczywiście fotki wydrukować w domu, jeśli ktoś ma taką możliwość).wesołe zakładki wesołe zakładki
  • Gdy mieliśmy już swoje zdjęcia, wycięliśmy chłopaków, a następnie nakleiliśmy zdjęcia na tekturę, żeby całość była sztywniejsza.
  • W miejscu, gdzie chłopcy mają złączone dłonie, nożyczkami do paznokci zrobiłam niewielkie otwory, przez które przeciągnęliśmy (i zawiązaliśmy na supełki) pomponiki z włóczki.

I to już! 🙂

wesołe zakładki wesołe zakładki

Co Wy na to? Nam te wesołe zakładki naprawdę przypadły do gustu. Co więcej, każdy przyzwoity czytacz książek zakładki przecież potrzebuje. A zatem, to super prezent dla dużych i małych! A na odwrocie można umieścić życzenia. 🙂

Maxi swoją zakładkę jutro z pewnością sprezentuje najlepszej nauczycielce pod słońcem. 🙂 A i Midi zrobił coś dla pań w przedszkolu. Mam nadzieję, że upominki się spodobają. 🙂

wesołe zakładki

A korzystając z okazji, w przeddzień Dnia Edukacji Narodowej, czyli właśnie Dnia Nauczyciela, wszystkim nauczycielom składam życzenia. Tym równie wspaniałym co nasza Pani I., życzę by dalej byli sobą i nie tracili wiary w to, że ich działania mogą coś zmienić. A tym, którzy pracują jak za karę, życzę, żeby chciało im się chcieć i żeby brali przykład z tych pierwszych. 🙂

Wszystkiego najlepszego!

A jeśli interesują Was inne pomysły zakładkowe, przypominam o naszych zakładkach Star Wars. 🙂

Star Wars zakładki lepsze niż kwiatki

Star Wars zakładki

Star Wars zakładki postanowiliśmy pokazać Wam właśnie teraz, ponieważ wielkimi krokami zbliża się Dzień Ojca. 🙂 Co prawda, pierwsza z tych zakładek powstała wcale nie dla taty, ale chodzi o sam pomysł. Zresztą, zobaczcie sami co i jak! 🙂

Wszystko zaczęło się od tego, że Maxi miał urodziny. I to już 7!!!! <jeszcze raz wszystkiego najlepszego kochanie!!!>

Midi wiedział, że myślimy nad prezentem i niby coś tam nam pomagał wybierać, ale ostatecznie ogłosił, że on sam chciałby dać bratu jakiś prezent. I to nie coś, co można kupić, ale coś, co mógłby zrobić sam.

Najprostsza rzecz na świecie to laurka. Ale Midi to ambitny stwór i stwierdził, że to zbyt proste. Tak zrodził się pomysł na Star Wars zakładki. Zatem, do dzieła!

Star Wars zakładki

Pod nieobecność brata w domu, Midi rysował, ścierał, zmieniał kartki, znowu rysował… Ale w końcu się udało! Powstał Lord Vader, że ho ho! Tylko miecz świetlny został zamieniony na maczugę świetlną. 🙂

A że Midi dalej chciał rysować, poszliśmy za ciosem i zdecydowaliśmy, że pozostali bohaterowie mogą być świetnym prezentem dla taty z okazji nadchodzącego Dnia Ojca!

Star Wars zakładki – produkcja

Materiały:

  • papier
  • ołówek, kredki, mazaki, etc
  • nożyczki
  • klej lub taśma dwustronnie klejąca
  • drewniane patyczki.

To jeszcze raz, od początku.

  1. Midi zaczął od rysowania i tak powstały sylwetki Yody, R2B2, C-3PO i Vadera.Star Wars zakładki
  2. Wycięliśmy je, a każdą postać odrysowaliśmy dodatkowo na drugim kawałku papieru i również wycięliśmy.
  3. Sklejaliśmy całość: patyczek przyklejaliśmy do „pustej” części i do tej pokolorowanej, przedniej, tak by patyczek znalazł się między 2 warstwami papieru..Star Wars zakładki

I to już wszystko!Star Wars zakładki

Star Wars zakładki
Star Wars zakładki

Star Wars zakładki

Gotowe Star Wars zakładki wcale nie muszą być jednak zakładkami. Maxi stwierdził, że równie dobrze, jeśli nie lepiej, nadają się do teatrzyku kukiełkowego. Także, niechcący udało nam się zrobić zakładko-kukiełki. 🙂

A tak się sprawdzają w swoim „pierwotnym” przeznaczeniu:Star Wars zakładki

Oczywiście, chcieliśmy Wam jedynie pokazać pomysł na fajną zabawę i jeszcze fajniejszy upominek. Narysować można cokolwiek, niekoniecznie postaci z Gwiezdnych Wojen. 🙂

A jeśli jednak szukacie czegoś innego, a sami nie macie czasu, polecamy usługi Bajkowierszowni! 🙂